Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 listopada 2014

Tak ogólnie ..

Dni lecą szybko.. Julcia chodzi na razie do przedszkola, zobaczymy na jak długo, bo nie chcę żeby znów chorowała, chociaż wczoraj katarek się pojawił :( no ale nie mam co narzekać.
Ostatnio budzi się w nocy, nie wiem za często coś się jej śni.. może jakieś przeżycia z przedszkola.. są też noce spokojne, całe przespane dobrze.
Zobaczymy jak to będzie, może wyolbrzymiam i martwię się na zapas, że będzie znów chora.. ale zobaczmy.. będę dobrej myśli, trzeba być pozytywnie nastawionym do życia.  ;-)
Na koniec zdjęcia Juleńki z tamtego tyg.










P.S. co sądzicie o czapce ze słuchawkami Julci na zdjęciu?
Dopiero to moja druga robótka, uczę się szydełkować na nowo :)

Pozdrawiamy ;*

czwartek, 16 października 2014

Powrót (PRAWIE) do zdrowia

Już myślałam, że nigdy nie wyzdrowiejemy serio :( tyle czasu siedzieć w domu. Byłyśmy w poniedziałek u lekarza, ale nas nie przyjęła do kontroli, dopiero we wtorek i poszłyśmy. Pani doktor powiedziała, że ja nadal chora, zatoki itd, a Julcia zdrowa, może iść do przedszkola w środę, że ma lekki katar, ale powiedziała, że to normalnie w tym okresie jesiennym. Ale ja stwierdziłam, że pójdzie od poniedziałku, bo jak tylko wyszła od lekarza to kaszel chwile był i myślę, że póki siedzę w domu to niech ze mną posiedzi, że od poniedziałku pójdzie. Ja być może w przyszłym tyg do pracy, Julcia do przedszkola to akurat. Wychodzimy na spacerki jak pogoda dopisuje. Wczoraj byłyśmy  bo było ciepło, kupiłam chustki dla mnie i dla Julii :)


Dziś już nie wychodzimy bo zimno, z resztą trzeba jakieś porządki w domu zrobić, póki się siedzi w domu.
Martwi mnie to, że Julcia nie może spać w nocy dziś i wczoraj wstawała, męczy ją zatkany nosek z katarkiem, próbuję wydmuchać, ale nie może, czym mogę jej nosek odetkać, żeby nie oddychała przez usta tylko przez nos? Ten syrop co przepisała nam na katar to nic nie pomógł i ja i córka mamy katar i Julcia zatkany nos :/ nie wiem co robić trzeci raz nie chcę iść do lekarza widać, że się nie zna. Zmieniam Julci lekarza na innego, bo to nie może tak być, żeby nas katar trzymał 2 tygodnie ponad! Zaraz idę do  apteki coś kupić dla niej, bo chce żeby całkiem zdrowa poszła do przedszkola, bo już chce iść i nie chce siedzieć w domu bo ileż można... :(( co tam poza tym.. 

 Robię czapkę na szydełku dla Julci bo niedługo będzie coraz zimniej i trzeba jakąś zrobić i dla siebie też zdrobie.Wczoraj włóczkę kupiłam, a jak skończę to kupie dla siebie jakiś fajny kolorek :) 


Neonowy róż + większe szydełko :)

a tymczasem kończę i dodaje zdjęcia Julci z wczorajszego dnia :)



Pozdrawiam
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...